Kiedy myślę, Polska…- happening patriotyczny w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Aleksandrii

        Jak często w naszej codziennej pełnej zajęć i napięć rzeczywistości  zadajemy sobie,  dla jednych z pozoru naiwne, dla innych zapewne zbyt filozoficzne pytanie, czym jest dla nas Polska. Niejeden z nas odpowie z pewnością, że, tak naprawdę, to nigdy, ponieważ nie ma na to czasu, kogoś innego samo pytanie zdziwi, bo przecież po co w ogóle je zadawać i co z niego ma wynikać . Wydaje nam  się często, że pojęcia: Polska, ojczyzna,  patriota  w  zderzeniu z codziennością, z realnym życiem są odległe, nierzeczywiste, czasem, dla niektórych, puste. Dobrze zatem, że mamy w polskim kalendarzu święta, które określa się mianem „narodowych”, a wśród nich – to najważniejsze – Święto Niepodległości. Każda kolejna, w tym roku 97. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, stać się bowiem  powinna  bodźcem, który wymusi na nas krótką choćby refleksję nad tym, czym jest dla nas ojczyzna, czego od nas oczekuje, co  jesteśmy jej winni.

        W tym roku z odpowiedzią na wszystkie wcześniej zadane pytania zmierzyli się uczniowie Zespołu Szkolno- Przedszkolnego  w Aleksandrii,  realizując tym samym pierwszy etap programu obchodów Święta Niepodległości,  opracowanego przez p. Karinę Bekus i  p. Sylwię Herman. Zadaniem uczniów było przygotowanie dowolną techniką pracy plastycznej: laurki, plakatu lub pracy literackiej  w formie utworu poetyckiego inspirowanych hasłem: Kiedy myślę, Polska… .  Przygotowane przez uczniów materiały stały się elementem dekoracji szkolnej uroczystości, która w tym roku przybrała radosną formę happeningu patriotycznego  i  bardziej przypominała imprezę urodzinową  niż poważne święto narodowe. Szkolne korytarze udekorowane zostały biało- czerwonymi balonami,  z głośników płynęła muzyka patriotyczna, a na „gości” czekały liczne konkursy. Formę zaproszenia urodzinowego pełnić miały rozwieszone wcześniej plakaty zachęcające do udziału w imprezie, informujące o czekających na jej uczestników atrakcjach i przypominające o odpowiednim do okazji stroju. Aby umożliwić uczniom lepsze  poznanie  „Ojczyzny – Jubilatki”, przygotowana również  została wystawa historyczna, która prezentowała jej dzieje od czasów rozbiorów aż po pamiętny rok 1918, kiedy, po 123 latach niewoli, Polska  odrodziła się ponownie. Dodatkowo, wykorzystując działającą w placówce szkolną telewizję, wyświetlony został animowany film edukacyjny  „Polak mały”, który przypomniał uczniom historię każdego z trzech polskich symboli narodowych: godła, biało- czerwonej flagi oraz pieśni „Mazurka Dąbrowskiego”. Tak merytorycznie przygotowani wychowankowie szkoły mogli przystąpić do  rozwiązywania licznych quizów, krzyżówek, rebusów, sprawdzających wiadomości  z zakresu polskiej historii, geografii i kultury, układania specjalnie na tę okazję przygotowanych puzzli  i rozsypanek wyrazowych. Wszystkie konkursy i zabawy dostosowane zostały do wieku ich uczestników, dlatego na szkolnym korytarzu powstały trzy, obsługiwane przez uczniów gimnazjum, stanowiska konkursowe: odrębne dla uczniów klas I- III i  klas IV- VI szkoły podstawowej oraz dla gimnazjalistów. Każda poprawnie udzielona odpowiedź, właściwie rozwiązane zadanie nagradzane było słodkim upominkiem, co z pewnością znacznie podniosło atrakcyjność konkursów. W ramach happeningu uczniowie mogli ponadto odwiedzić punkt malowania twarzy – paleta kolorów ograniczała się oczywiście do barw narodowych oraz stoisko formowania z balonów białych i czerwonych zwierzątek.

        W szkole w tym dniu było głośno, radośnie i przede wszystkim biało- czerwono, a wszystkie przygotowane dla dzieci atrakcje cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że podjęto decyzję o przedłużeniu zabawy. Nie raz tego dnia z ust naszych uczniów padały słowa: Polska czy ojczyzna  i, co ciekawe, wcale nie brzmiały zbyt wzniośle i odlegle. Wypowiadane w atmosferze radości i zabawy nabrały innego, „cieplejszego” znaczenia. Może właśnie ta inna niż zwykle formuła obchodów  Święta Niepodległości pozbawiła  te zwykle pełne powagi słowa ich patetycznego tonu i sprawiła, że one same, ale przede wszystkim to, co za sobą niosą, stało nam się zdecydowanie bliższe.

Karina Bekus

GALERIA