I jeszcze garść wspomnień…

                Kiedy wszyscy uczniowie cieszyli się wakacjami, uczniowie klasy III chcieli zakończyć pierwszy etap edukacji na wspólnej zabawie z wychowawcą i rodzicami. Spotkaliśmy się przy szkole aby pojechać na ostatnią klasową wycieczkę, a było ich niemało. Pamiętamy wycieczki dalsze do Wadowic, do Inwałdu, do Częstochowy, do Ogrodzieńca. Wiele razy zwiedzaliśmy naszą miejscowość, gościliśmy u Jaśka w gospodarstwie, gdzie karmiliśmy kozy i łowiliśmy ryby i było świetnie. Łapaliśmy żaby w rzece i biedronki na łące.  Jeździliśmy po okolicy na rowerach. Zawsze towarzyszyli nam rodzice, którzy przygotowywali spotkania przy ognisku lub w klasie. Ich obecność powodowała, że staliśmy się klasową rodziną. Mieliśmy ważne tajemnice, cieszyliśmy się z sukcesów dzieci, wspólnie rozwiązywaliśmy problemy, śmialiśmy się z żartów i psot dzieci,  byliśmy z nich dumni, bo przecież tak wiele osiągnęli. Bardzo zżyliśmy się przez te trzy lata. Każdy wypełnił doskonale swoje zadanie.

            Nasza ostatnia wspólna wyprawa była jak zawsze pełna przygód, radości i wyzwań. Przejechaliśmy na rowerach daleką drogę, nie przeszkodziła wysoka temperatura, ochłodziliśmy się w cieniu, nad stawem w Olszynie. Wracaliśmy głodni i trochę zmęczeni. Zjedliśmy kiełbaski, i tort niespodziankę, bo akurat Cyprian miał urodziny. Bawiliśmy się na boisku, a rodzice jak zwykle mieli do omówienia tysiące spraw. Nie mogli się rozstać i zostawić nas samych, bo najlepszą atrakcją tego wieczoru  było nocowanie w szkole. Nie było tak strasznie, choć się trochę straszyliśmy. Byliśmy dzielni i samodzielni. Noc była bardzo krótka, bo zasnęliśmy późno a rano – niestety- pobudka i gimnastyka poranna. Samodzielnie przygotowane śniadanie smakowało wybornie, choć bułki były krzywo ukrojone…

          Jesteście już uczniami klasy czwartej. Cieszę się, widząc Was uśmiechniętych i już takich dorosłych, w porównaniu z moimi nowymi dziećmi. Dziękuję za wspólnie spędzony czas i życzę Wam wielu sukcesów, a Waszym rodzicom wielu pięknych chwil, kiedy będą dumni z Waszych małych i dużych sukcesów. GALERIA

Wasza pani Anna Ankowska